Wspomnienia

Ogród nie wytrzyma Stanie pod czereśnią i wybieranie odkurzaczem konfetti z trawy uświadomiło mi, że ogród tego dłużej nie wytrzyma. Najłatwiej powiedzieć coś złego, ale może lepiej od razu przejść do decyzji bo właśnie przyszedł na nie czas.Jest nam przykro bo my Was naprawdę chcemy tu widzieć. Szczególnie przykro jest nam wobec tych, którzy korzystają z tego miejsca z wyczuciem i właściwie. Powinniśmy wiedzieć, że nieuregulowane (nieważne, że w dobrej wierze) przegrywa. I w efekcie musi zostać uregulowane. Teraz ruch po naszej stronie. Należy się to ogrodowi, dzieciom i rodzicom z przedszkola, nam i Wam.Coś wymyślimy. Chcemy dalej więc zależy nam by ... Czytaj więcej >

Death Cafe Przyszedł czas by rozszerzyć naszą formułę i zdradzić po co to naprawdę było.Spokojnie: bistro będzie działać jak działało (choć w nowym sezonie chcemy gotować inaczej). Rodzinne posiady w ogrodzie są ok.Death Cafe ma odpowiedzieć na inny rodzaj potrzeb i inaczej je realizować."Szczęścia świata" tym razem nie zabieramy ze sobą. Zabieramy siebie (czyli trud świata). By usiąść naprzeciwko... kogoś w tej samej sytuacji.Jestem przeszczęśliwy, że wymyślono to w Szwajcarii bo Szwajcaria ma szansę się przebić. Ja przebić się nie potrafiłem (coś podobnego!). A tu Szwajcaria. W "jemy..."Zaczynamy 14 września. Na razie - szarlotka.   W t ... Czytaj więcej >

Dynie samosiejki W niedzielę podzielono się ze mną przepisem na najprostszy (i najszybszy) kompostownik świata. Oraz informacją, że nic nie działa w ogrodzie na rośliny tak dobrze jak zwykły kompost. Podaję dalej.Kopiemy kanał o głębokości takiej by zmieściła się w nim zawartość wynoszonego codziennie wiaderka. Ziemię składujemy obok. Każdą kolejną porcję wyrzucanych odpadków przysypujemy od razu ziemią. Itd, itd... Czas rozkładu jest na tyle krótki, że wiosną czy jesienią korzystamy z przerobionego nawozu z ostatnich miesięcy.Ile miejsca potrzeba na taki kanał? A może nie musi być to kanał, wystarczy pogłębienie terenu (szpadel). Chodzi chyba o nie ... Czytaj więcej >

Gałązka jabłoni Jabłonie. Pamiętacie Stachurę piszącego o "gałązce jabłoni"? (nie stresujcie się, dotyczy tylko los emerytos). Nie ma piękniejszych kwiatów niż te na gałązkach jabłoni. Stachura "gałązką jabłoni" nazywał kobietę (albo majak, ale ten najważniejszy). Mój Ojciec uprawiał jabłonie. Pamiętam płaczącą Matkę gdy je wyrywał. Układali razem jabłka w skrzynkach, a pieniądze w szafie. My układamy je co rano w misce w naszym przedszkolu.Więc? Więc to jest o tym, że nigdy nie chciałem tu być i tego robić. Głupie? Trochę głupie, trochę nie.   Zapraszamy do "jemy..." w sobotę i w niedzielę (17 i 18 sierpnia) od 12:00.W tym tygodniu: - rosół z ... Czytaj więcej >

Kompostownik I, jak co roku, zakwitł nam kompostownik. Kto nie widział liści, pędów i tępa wzrostu dyni, mógłby się przestraszyć. Żarłoczna ekspansja. Niestrudzony marsz naprzód. Żółte kule przyczepione do zielonych lin. Dywan gigantycznych liści. Tak nas kiedyś wszystko przykryje. A zjedzą ślimaki.   Ponieważ jednak jeszcze wszystko kontrolujemy zapraszamy na obiad.W tym tygodniu: - rosół z makaronem - 10- gazpacho - 16- zupa krem (wciąż nie wiemy jaki) - 12- burgery warzywne - 28- halloumi, quinoa, sałata chłopska - 32- pstrąg wędzony, quinoa, sałata chłopska - 38- pieczeń karkowa, ziemniaczki/quinoa, buraki, ogórek małosolny - 35- kiełba ... Czytaj więcej >

Wakacje Dziś pierwszy dzień wakacji. W sierpniu nasze dzieciaki odpoczywają od przedszkola, a my odpoczywamy od nich. Tzn., że nie odpoczywają nasi rodzice. Ale na tym to szczęście polega: trzeba się utyrać żeby być szczęśliwym (rodzinnie). I nadszedł czas wakacyjnego Armagedonu. Do dzieła. Trzymajcie się!   Tych którzy (szczęśliwie) wyjechać nie muszą zapraszamy do "jemy...".W tym tygodniu: - pomidorowa z makaronem - 10- chłodnik ogórkowy z orzechami włoskimi i koperkiem - 14- cytrynowy krem z żółtych cukinii z czarnym sezamem i kolendrą - 14- racuchy z jabłkami - 16- leczo (pomidor, papryka, cukinia) z boczniakami, pęczak z pietruszk ... Czytaj więcej >

Winogrona, maliny Jarzębina dojrzewa. Jak zwykle obrodziła. Gruszek "w pieruny". Jabłek mało. Nie było wiśni. Węgierki gdzie niegdzie. Winogrona są. Maliny - codziennie. Poziomki już tak nie chorują. Aronia za chwilę do zbioru. Koperek żółty. Kolendry nie umiem. Morele w słoikach. Brzoskwinię posadzić. A gdyby ktoś chciał zielone orzechy na orzechówkę to bardzo proszę: chyba już teraz.   W tym tygodniu w "jemy...": - pomidorowa z makaronem - 10- krem z kalafiorów -12- gazpacho - 16- naleśniki - 12- placki z cukinii z ogórkiem małosolnym - 18- halloumi, quinoa z pomidorami suszonymi i zieloną pietruszką, pomidor, papryka, cukinia, ogórek mał ... Czytaj więcej >

13 godzin walki Ten ogród nie powstawał z żadną szczególną myślą czy planem. Odziedziczone warunki, funkcja praktyczna dla nowego przeznaczenia, amatorskie wyczucie, chałupnicze wykonanie. I tak od 16 lat (dokładania, remontowanie, usuwanie).Cieszę się, że się podoba. Ma takim pozostać i pewnie pozostanie. Ale my stąd raczej spadamy.20 km na południe. 30-letni ugór. 50-letni Massey Ferguson. 60-letni mężczyzna. 13 godzin walki. Gotowy przepis na zawał. Ale jest dzisiaj i żyję.   W tym tygodniu w "jemy...": - pomidorowa (wege) - 12- barszcz czerwony z grzybami i pasztecikiem (wege) - 12- halloumi z grilla, placki z cukinii, pomidor pieczon ... Czytaj więcej >

Liczy się to, co będzie Wśród wielu urodzin, które odbywają się w naszym ogrodzie, dominują te kiedy goście i solenizanci wychyleni są w przód. Może i jesteśmy dumni z tego co się zdarzyło, ale tak naprawdę liczy się to co będzie. I zabawa miesza się z planami i oczekiwaniem.Zdarzają się jednak (coraz częściej) imprezy dojrzałe. Pełne nostalgii i wychylenia w tył. Nikt się nie rzuca i nigdzie nie spieszy. Niczego nie eskaluje. Wolno się upijamy, a wspomnienia są powolnym, rozłożonym w czasie, żegnaniem się z życiem.Czego tu jeszcze brakuje? - Umarłych. Chciałbym umieć pożegnać umarłych.I, jak dla mnie, mógłbym w "jemy..." robić tylko to.   W ten weeke ... Czytaj więcej >

Dziwna trawa Bardzo dziwną mamy trawę w tym roku. Dominują obrzęchane badyle nasienne. Konkurencja nie śpi i atak przypuszcza formacja sucholubnych, płożących, o małych listkach i długim cienkim korzeniu. Czekamy na deszcz. Wtedy trawa im pokaże. Zastanawiamy się poważnie co zrobić z tą hektarową (10000mkw) salą restauracyjną. Trochę nas to bieganie przerasta. Może ktoś wie? Albo chciałby pomóc?        Niestety jesteśmy "zamknięci" w ten weekend. Poproszono nas o zorganizowanie urodzinowego przyjęcia. I, nietypowo, zgodziliśmy się. Przepraszamy zawiedzionych. Zapraszamy od następnego tygodnia do połowy października w każ ... Czytaj więcej >

W kontakcie Bardzo dziękujemy za pozytywne komentarze i ciepłe reakcje na to czym Was na Bruzdowej podejmujemy. Nie wiem ile jest to wszystko warte dla Was. Wiem, że dla nas to miejsce żyje tylko dzięki Wam. Bez Was, bez dzieci i ich rodziców - nie ma znaczenia. Kiedy słyszę, że jest tu "specjalna energia" bardzo mi to pochlebia. Ale ona rodzi się tylko w kontakcie. Sartre to wiedział: "Kiedy się tylko żyje nie zdarza się nic. Trzeba móc o tym opowiedzieć".   W tym tygodniu: - rosół - 10- chłodnik ogórkowy - 16- gazpacho - 16- boczniakowy strogonow - 28- indyk, ziemniaczki, marchew z jabłkiem - 26- pstrąg, ziemniaczki/kasza, seler, jabłko, ... Czytaj więcej >

37   |   Strona 1 z 4