Wspomnienia

Gałązka jabłoni Jabłonie. Pamiętacie Stachurę piszącego o "gałązce jabłoni"? (nie stresujcie się, dotyczy tylko los emerytos). Nie ma piękniejszych kwiatów niż te na gałązkach jabłoni. Stachura "gałązką jabłoni" nazywał kobietę (albo majak, ale ten najważniejszy). Mój Ojciec uprawiał jabłonie. Pamiętam płaczącą Matkę gdy je wyrywał. Układali razem jabłka w skrzynkach, a pieniądze w szafie. My układamy je co rano w misce w naszym przedszkolu.Więc? Więc to jest o tym, że nigdy nie chciałem tu być i tego robić. Głupie? Trochę głupie, trochę nie.   Zapraszamy do "jemy..." w sobotę i w niedzielę (17 i 18 sierpnia) od 12:00.W tym tygodniu: - rosół z ... Czytaj więcej >

Kompostownik I, jak co roku, zakwitł nam kompostownik. Kto nie widział liści, pędów i tępa wzrostu dyni, mógłby się przestraszyć. Żarłoczna ekspansja. Niestrudzony marsz naprzód. Żółte kule przyczepione do zielonych lin. Dywan gigantycznych liści. Tak nas kiedyś wszystko przykryje. A zjedzą ślimaki.   Ponieważ jednak jeszcze wszystko kontrolujemy zapraszamy na obiad.W tym tygodniu: - rosół z makaronem - 10- gazpacho - 16- zupa krem (wciąż nie wiemy jaki) - 12- burgery warzywne - 28- halloumi, quinoa, sałata chłopska - 32- pstrąg wędzony, quinoa, sałata chłopska - 38- pieczeń karkowa, ziemniaczki/quinoa, buraki, ogórek małosolny - 35- kiełba ... Czytaj więcej >

Wakacje Dziś pierwszy dzień wakacji. W sierpniu nasze dzieciaki odpoczywają od przedszkola, a my odpoczywamy od nich. Tzn., że nie odpoczywają nasi rodzice. Ale na tym to szczęście polega: trzeba się utyrać żeby być szczęśliwym (rodzinnie). I nadszedł czas wakacyjnego Armagedonu. Do dzieła. Trzymajcie się!   Tych którzy (szczęśliwie) wyjechać nie muszą zapraszamy do "jemy...".W tym tygodniu: - pomidorowa z makaronem - 10- chłodnik ogórkowy z orzechami włoskimi i koperkiem - 14- cytrynowy krem z żółtych cukinii z czarnym sezamem i kolendrą - 14- racuchy z jabłkami - 16- leczo (pomidor, papryka, cukinia) z boczniakami, pęczak z pietruszk ... Czytaj więcej >

Winogrona, maliny Jarzębina dojrzewa. Jak zwykle obrodziła. Gruszek "w pieruny". Jabłek mało. Nie było wiśni. Węgierki gdzie niegdzie. Winogrona są. Maliny - codziennie. Poziomki już tak nie chorują. Aronia za chwilę do zbioru. Koperek żółty. Kolendry nie umiem. Morele w słoikach. Brzoskwinię posadzić. A gdyby ktoś chciał zielone orzechy na orzechówkę to bardzo proszę: chyba już teraz.   W tym tygodniu w "jemy...": - pomidorowa z makaronem - 10- krem z kalafiorów -12- gazpacho - 16- naleśniki - 12- placki z cukinii z ogórkiem małosolnym - 18- halloumi, quinoa z pomidorami suszonymi i zieloną pietruszką, pomidor, papryka, cukinia, ogórek mał ... Czytaj więcej >

13 godzin walki Ten ogród nie powstawał z żadną szczególną myślą czy planem. Odziedziczone warunki, funkcja praktyczna dla nowego przeznaczenia, amatorskie wyczucie, chałupnicze wykonanie. I tak od 16 lat (dokładania, remontowanie, usuwanie).Cieszę się, że się podoba. Ma takim pozostać i pewnie pozostanie. Ale my stąd raczej spadamy.20 km na południe. 30-letni ugór. 50-letni Massey Ferguson. 60-letni mężczyzna. 13 godzin walki. Gotowy przepis na zawał. Ale jest dzisiaj i żyję.   W tym tygodniu w "jemy...": - pomidorowa (wege) - 12- barszcz czerwony z grzybami i pasztecikiem (wege) - 12- halloumi z grilla, placki z cukinii, pomidor pieczon ... Czytaj więcej >

Liczy się to, co będzie Wśród wielu urodzin, które odbywają się w naszym ogrodzie, dominują te kiedy goście i solenizanci wychyleni są w przód. Może i jesteśmy dumni z tego co się zdarzyło, ale tak naprawdę liczy się to co będzie. I zabawa miesza się z planami i oczekiwaniem.Zdarzają się jednak (coraz częściej) imprezy dojrzałe. Pełne nostalgii i wychylenia w tył. Nikt się nie rzuca i nigdzie nie spieszy. Niczego nie eskaluje. Wolno się upijamy, a wspomnienia są powolnym, rozłożonym w czasie, żegnaniem się z życiem.Czego tu jeszcze brakuje? - Umarłych. Chciałbym umieć pożegnać umarłych.I, jak dla mnie, mógłbym w "jemy..." robić tylko to.   W ten weeke ... Czytaj więcej >

Dziwna trawa Bardzo dziwną mamy trawę w tym roku. Dominują obrzęchane badyle nasienne. Konkurencja nie śpi i atak przypuszcza formacja sucholubnych, płożących, o małych listkach i długim cienkim korzeniu. Czekamy na deszcz. Wtedy trawa im pokaże. Zastanawiamy się poważnie co zrobić z tą hektarową (10000mkw) salą restauracyjną. Trochę nas to bieganie przerasta. Może ktoś wie? Albo chciałby pomóc?        Niestety jesteśmy "zamknięci" w ten weekend. Poproszono nas o zorganizowanie urodzinowego przyjęcia. I, nietypowo, zgodziliśmy się. Przepraszamy zawiedzionych. Zapraszamy od następnego tygodnia do połowy października w każ ... Czytaj więcej >

W kontakcie Bardzo dziękujemy za pozytywne komentarze i ciepłe reakcje na to czym Was na Bruzdowej podejmujemy. Nie wiem ile jest to wszystko warte dla Was. Wiem, że dla nas to miejsce żyje tylko dzięki Wam. Bez Was, bez dzieci i ich rodziców - nie ma znaczenia. Kiedy słyszę, że jest tu "specjalna energia" bardzo mi to pochlebia. Ale ona rodzi się tylko w kontakcie. Sartre to wiedział: "Kiedy się tylko żyje nie zdarza się nic. Trzeba móc o tym opowiedzieć".   W tym tygodniu: - rosół - 10- chłodnik ogórkowy - 16- gazpacho - 16- boczniakowy strogonow - 28- indyk, ziemniaczki, marchew z jabłkiem - 26- pstrąg, ziemniaczki/kasza, seler, jabłko, ... Czytaj więcej >

3 razy otwarte Po wielu wydarzeniach minionego tygodnia próbujemy nadrobić weekend bez "jemy..." otwierając się w "tym" 3 razy: w czwartek, sobotę i niedzielę. Będzie "jak zwykle" i "to co zawsze" czyli nasza najlepsza wersja: zaskakująco dobrze wypadająca amatorszczyzna. Plus intrygująca załoga i fantastyczni goście.   Tym razem: - rosół - 10- chłodnik - 16- gazpacho - 16- ziemniaczki, duszona kapusta, kefir - 24- burgery warzywne - 28- polędwiczki, ziemniaczki/kasza, dymka i marchewka (pieczone), ogórek małosolny - 38- indyk, ziemniaczki, marchew z jabłkiem - 26- naleśniki - 12- beza - 12- szarlotka - 12- lody - 5- napoje nasze i Wasze &nbs ... Czytaj więcej >

Zamknięte   Informujemy, że 15 i 16 czerwca bistro nie będzie otwarte (będzie zamknięte). Teren przejmują nasi przedszkolni rodzice by rozbić namioty i cieszyć się wakacjami. Po części artystycznej (Święto Lata) będzie można wreszcie odpocząć (Noc Namiotowa). Zasypiających o 4:00 nad ranem obudzą nasze wdzięczne pociechy o 6:00 (rano). Ale takie jest życie dopóki się nie zestarzejemy. Potem już z górki.   autor zdjęć M.Kapczyński Bardzo przepraszamy wszystkich zawiedzionych. Zapraszamy w następny weekend (22 i 23 czerwca) oraz właściwie zawsze. Zawsze Was zapraszamy. Do zobaczenia - Elżbieta Wojnowska i Wojciech Chmielewski.   ... Czytaj więcej >

Synogarlice Najpierw zrobiły gniazdo na daszku od podwórka: 4 metry nad ziemią, prawie przy wejściu, tak jakby chciały by we wszystkim im towarzyszyć (Bauman? - "widzą mnie więc jestem"?). Ale pech chciał, że za chwilę stanęło tam rusztowanie: panowie wymieniali okna. I co? Nie przestraszyły się. Nie odleciały. Odleciały dzień po zdemontowaniu wszystkiego. Wyszedłem rano na ganek. trzepnąłem zabłoconymi butami i... to przeważyło. Wypięły się.Kilka dni później miały nowe gniazdo. Od ogrodu, 4 metry nad ziemią, na obudowie kuchennego wywiewu. Bauman? Zwariowały?W każdym razie - synogarlice. Można oglądać.   W tym tygodniu: - rosół jak zwykle ... Czytaj więcej >

34   |   Strona 1 z 4